Jesteś tutaj: Start

Rozpoczęty kolejny rok Masy Krytycznej w Poznaniu!
29.01.2008.
Rozpoczęty kolejny rok Masy Krytycznej w Poznaniu! Zgodnie z comiesięczną tradycją w ostatni piątek stycznia pod pręgierzem zebrała się grupa rowerzystów by ruszyć z hałasem na miasto opanowane przez sfrustrowanych kierowców. Mimo nieoszałamiającej frekwencji (zaledwie 20 osób) dopisywał humor i bojowe nastawienie.

Już na Garbarach doszło do starcia z niecierpliwym kierowcą, które znalazło swój finał po krótkim pościgu na światłach przy Półwiejskiej. Tym razem to samochód był na przegranej pozycji? Z Królowej Jadwigi skręciliśmy w Głogowska by przez Matejki i Bukowską dotrzeć do Ronda Kaponiera, które jest stałym punktem Masy. Po kilku okrążeniach zjeżdżaliśmy św. Marcinem, gdzie kolejny samochodziarz w brawurowym stylu (przez wysepkę autobusową) omnął naszą grupę, przy czym prawie potrącił jedną z dziewczyn. Oczywiście zaraz musiał zatrzymać się na światłach (ach ta logika ludzi zamkniętych w samochodach), gdzie ludzie udzielili mu stosownej reprymendy. Może następnym razem się zastanowi? Dalej jechaliśmy Ratajczaka, Kościuszki (jak zwykle kilku idiotów stało na ścieżce rowerowej przy Browarze), Rybaki, Strzelecka, Wrocławska i rynek. Stwierdziliśmy jednak, że to za mało i pojechaliśmy dalej (a za nami hałas klaksonów) na Śródkę. Tam na światłach ucięliśmy sobie krótką pogawędkę ze znerwicowanym panem w drogim samochodzie, który twierdził, że „ nigdy nie będzie nas stać na taki krawat jak ma on. Nigdy!”? Przez most Rocha dotarliśmy na Mostową gdzie masę zakończyliśmy herbatą u Asi.

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że w Poznaniu bez informacji w mediach czy plakatów na mieście nie można liczyć na więcej niż 30- 40 osób na masie. Nie tylko to, co się codziennie dzieje na ulicach, dyskryminacja i agresja, z którą spotykają się wszyscy, którzy nie chcą truć siebie i innych, ale także ostatni śmiertelny wypadek dwóch kolarzy z Poznania, o którym informacja z pewnością rozeszła się po rowerowym światku powinny mobilizować nas do walki z morderczą (niestety bardzo dosłownie) dominacją samochodów. Mamy bezczynnie czekać na następne ofiary? Liczyć, że władze miasta rozwiążą nasze problemy robiąc 200 metrów ścieżki z kostki zaczynającej się i kończącej w krzakach? Jedyne, na co ich stać to wiosenna podwyżka MPK, która paradoksalnie może skłonić więcej ludzi do sięgnięcia po rower. Czy wtedy doczekamy się chociaż 200 rowerzystów na masie? Wszystko zależy od nas- rozsyłajcie wieści i przyjedźcie 29 Lutego na Stary Rynek walczyć o miasto dla rowerów! 

 

                                                                                                 xMaurx

                                                                                              25 stycznia 2008     

 

 
© 2008 Poznańska Masa Krytyczna
Wszelkie prawa zastrzeżone