|
19.03.2008. |
W ostatni piątek lutego na starym rynku zebrało się około 50 osób by ruszyć Masą na miasto pełne samochodów. Robiliśmy sporo hałasu gwizdkami, trąbkami, dzwonkami i gardłami łamiąc monotonny warkot silników, sprawiając, że miasto stawiało się bardziej ludzkie, a mniej mechaniczne. Przez ten festyniarski harmider byliśmy pewnie brani za kibiców szczególnie, ze na bułgarskiej miał wtedy miejsce mecz. Może dlatego samochodziarze z wywieszonymi przez okna szalikami okazywali mniej zdenerwowania? Co do trasy ruszyliśmy przez Garbary na Królowej Jadwigi, stamtąd na Kaponiere.
|
|
Czytaj całość…
|
|